J: Mam dla ciebie wiadomość. Pójdziemy nad jezioro.
N: Huraaa! Lecę spakować torbę.
N: To już chyba wszystko.
N: Możemy już iść?
J: Po co ci koło? Kąpać się na pewno nie będziesz.
N: No dobrze...
N: Idziemy?
...
Nie jest to takie prawdziwe jeziorko tylko duży staw jakiś kilometr od domu.
N: Ale ładnie i ciepło.
J: Ochłodzić cię?
N: Aaaa!
...
N: A jednak daj dotknąć.
Potem chętnie zapoznała się z ziemią i drzewami :)
Sama stojÄ™!
Sek. po zdjęciu Naomi leżała już za ławką.
N: Ała boli mnie noga!
Wszystko co dobre skończyło się szybko. Zaczęłam się źle czuć. Po za tym musieliśmy zmywać się stamtąd
bo zaczęło coraz więcej ludzi przychodzić. Nie lubię bawić się aparatem i lalą przy jakiś ludziach >.<
Do domu ciężko trafiłam i nie wiem jak głowa zaczęła mnie tak boleć że jak wróciłam do domu to przez pół. godz. leżałam i czekałam aż będzie lepiej. Niestety miałam wiele planów na dziś dotyczących tego pikniku nad jezioro ale nie wyszło.
Jestem duchem piratki! Wiem gdzie jest skarb! PokarzÄ™ ci!
N: Skoro chodzi o skarb to idziemy!
Czyli kolejny post dziÅ› :D
Dziś tak się zapędziłam i zrobiłam sporo zdjęć do naszej historyjki oraz spędziłam miła godz. na tej polance :D Nie licząc tego że zła musiałam się wrócić do domu po kartę do aparatu bo została w laptopie >.<